Informacje

Poruszał się hulajnogą mając 3 promile

Data publikacji 11.09.2026

Mężczyzna jadący hulajnogą nie zapanował nad pojazdem i przewrócił się na jezdnię. Jak ustalili policjanci 26-latek miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Z niewielkimi obrażeniami trafił do szpitala. Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w tej sprawie, mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności sprawy. Przypominamy, że alkohol w połączeniu z takim pojazdem to realne zagrożenie na drodze dla siebie oraz innych uczestników ruchu.

Wieruszowscy policjanci interweniowali w Wieruszowie na ulicy Dąbrowskiego w związku ze zgłoszeniem wywrócenia się kierującego na hulajnodze elektrycznej. Do tego zdarzenia doszło 10 września po godzinie 14:00. Mundurowi ustalili, że mężczyzna poruszając się jednośladem stracił panowanie i wywrócił się na jezdnię. Podczas czynności sprawdzono stan trzeźwości kierującego i okazało się, że w chwili zdarzenia miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. W wyniku zdarzenia został zabrany do szpitala na obserwację, ale na szczęście skończyło się na kilku zadrapaniach.

Hulajnoga elektryczna, podobnie jak inne pojazdy uczestniczące w ruchu drogowym, wymaga od kierującego trzeźwości, odpowiedzialności i pełnej koncentracji. Jazda hulajnogą elektryczną po alkoholu może skończyć się nie tylko mandatem, ale przede wszystkim poważnym wypadkiem i obrażeniami. Wystarczy chwila nieuwagi, aby pozornie niewinna podróż zakończyła się upadkiem na jezdnię lub zderzeniem z innym uczestnikiem ruchu.

Przypominamy, że za kierowanie hulajnogą elektryczną w stanie po użyciu alkoholu, czyli przy zawartości od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi, grozi mandat w wysokości 1000 złotych. Natomiast za jazdę w stanie nietrzeźwości, czyli powyżej 0,5 promila, mandat wynosi 2500 złotych. W przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może wynieść nawet do 30 000 oraz zakaz prowadzenia hulajnóg elktrycznych i rowerów.

Warto pamiętać, że konsekwencje finansowe to nie wszystko. Kierujący pod wpływem alkoholu naraża na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale również pieszych, rowerzystów i innych uczestników ruchu.

asp. szt. Piotr Siemicki

Powrót na górę strony